Kontrowersyjna nominacja generalska
Nie matura, chęć szczera…
Gazeta „Trybuna” poinformowała, że Witold Marczuk, były szef warszawskiej straży miejskiej, za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego – został generałem. Z nominacji Lecha Kaczyńskiego, oczywiście. Ponoć wynika to z ustawy o wywiadzie wojskowym, którego szefem od roku jest były „Gumiś” - jak się w Warszawie strażników miejskich określa….
Marczuk najpierw z cywila przedzierzgnął się w pułkownika, bo tego wymagała ranga jego stanowiska. Potem z okazji Dnia Niepodległości jego protektor,obecny prezydent Polski nadał mu pierwszy stopień generalski.
- Czy możliwy jest awans z podporucznika na generała w ciągu dwóch lat? - zapytała “Gazeta Wyborcza” byłego wiceministra obrony generała Stanisława Kozieja. - Ja tam niczego nikomu nie zazdroszczę, ale jest to zdarzenie niepokojące, to zupełnie łamie pragmatykę służbową - mówi Stanisław Koziej.
Marczuk jest z wykształcenia oceanografem, a jego „kariera” związana jest z Lechem Kaczyńskim i Porozumieniem Centrum.Między innymi pracował w Kancelarii Senatu. W roku 1991 pracował jako dyrektor Departamentu w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, gdy kierował nim Lech Kaczyński Dalsza działalność – między innymi w NIK – też była związana raczej z organami kontroli, a nie wojskiem czy innymi służbami mundurowymi.
Nominacja takiego człowieka na stopień generalski – to przykład skrajnego, nieodpowiedzialnego i uwłaczającego honorowi munduru traktowania wojska.
Azrael
[Źródło : Azrael]
Original post by lkwatch